środa, 8 maja 2013

Waśniewskiej dziękujemy

Chyba każdy pamięta tragedię z przed roku kiedy to niejaka Katarzyna W. zgłosiła porwanie dziecka. Jak się potem okazało- dziecko wcale nie zostało porwane, tylko (ponoć) wypadło matce z kocyka i uderzyło główką o wysoki próg przez co zmarło na miejscu. Chociaż teraz już tak naprawdę nie wiadomo co się stało, gdyż powstały nowe wersje, są nowe zeznania,ale ciężko się już w tym wszystkim połapać.

Powrócę tu do mojego pytania- pamiętacie? OCZYWIŚCIE, ŻE PAMIĘTACIE bo nie dają wam o tym zapomnieć. Nie przypominam sobie tygodnia, żeby nie było o tym mowy.
Nie chodzi tu o moje ignorowanie tej całej sprawy, brak serca czy jakiegokolwiek współczucia- wręcz przeciwnie. Ubolewam nad tym co się stało, uważam to za straszną tragedię i właśnie dlatego nie mogę znieść, że Katarzyna W. jest wciąż na językach i nie tylko- ona jest w blasku fleszy. Ja się pytam - dlaczego? Dlaczego media robią z niej taką celebrytkę? Przecież to jej tylko sprawia przyjemność, widać to gołym okiem. Stąd moje kolejne pytanie- czym sobie zasłużyła na tą przyjemność? Tą zbrodnią, której się dopuściła? 

To jest jakiś kiepski żart. Za to, czego ta pani się dopuściła, powinna dostać najwyższą karę z możliwych. Ponadto jej proces powinien być w całości jawny , żeby poczuła w końcu choć odrobinę wstydu i okazała skruchę będąc świadomą , że ogląda ją cała Polska. I na tym koniec- słuch o niej powinien zaginąć. O samym procesie można mówić, ależ oczywiście- bo sprawa jest okropna i powinna być przestrogą dla innych, nieodpowiedzialnych, "dorosłych" matek, które nie dbają o swoje dzieci. Ale trąbienie o samej matce biednej, małej Madzi jest już przesadą. Po co media faszerują nas tą osobą, przeprowadzają z nią masę wywiadów, piszą  artykuł za artykułem? 

Poruszenie w sądzie! Waśniewska prawie zemdlała!!

Pokazywała mi SMS z kwotą 15 TYSIĘCY ZA WYWIAD"

Nie wyjdzie z aresztu na święta

"Nie tańczyłam na rurze"

Kogo to wszystko obchodzi? Jaki chory człowiek traci czas i sprawia sobie rozrywkę czytając o tym, czy owa pani tańczyła na rurze czy nie? Jak można robić celebrytkę z kobiety, która zabiła własne dziecko?
Ta kobieta nie zasługuje na to, żeby o niej pisać, żeby robić jej zdjęcia, żeby przeprowadzać z nią wywiady zwłaszcza, że o to jej chodzi- zwłaszcza, że sprawia jej to przyjemność. 
Jestem bardzo zażenowana tą całą sytuacją i tym, że media tak ją popularyzują 

Pozostało tylko liczyć na to, że wraz z końcem procesu skończy się jej "sława" a w zakładzie karnym- gdzie na pewno trafi- będzie wiodła ciężkie i upokarzające życie. 

Powinno się pisać i rozprawiać o osobach wartych rozgłosu, które wnoszą coś sensownego i mądrego do naszego życia. A pani Waśniewskiej dziękujemy. 

1 komentarz:

  1. Właściwie to wielu nie do końca zdrowych ludzi śledzi tą sprawę, którą ja już dawno staram się wymazać z pamięci, bo ten cały szum medialny już nawet mnie nie bawi. No świetnie, że ma nową fryzurę, super torebkę i dizajnerskie buty. Szkoda tylko, że nie mówi się o rzeczach ważnych w mediach...Bo ludzie najedzą się do syta informacjami o życiu prywatnym Katarzyny W. Ha! To też jest żenujące! "Katarzyna W."! Przecież stała się taką celebrytką, że jej nazwisko jest doskonale znane każdemu chyba Polakowi... Zdaje się, że bardziej niż Sosabowski, czy Beck, o czym zresztą podpowiada wyszukiwarka Google, która po wpisaniu pierwszych liter imienia już podpowiada resztę...

    OdpowiedzUsuń